BKS Stal - Rekord Bielsko-Biała 2:3
W sobotnie przedpołudnie piłkarze bialskiej Stali zmierzyli się z Rekordem Bielsko-Biała.
BKS Stal - Rekord Bielsko-Biała 2:3 (1:2)
Bramki:
0:1 Rucki (10') - rzut karny
1:1 Zdolski (39') - rzut karny
1:2 Wasiluk (44')
1:3 Sikora (53')
2:3 Brychlik (79')
Żółte kartki: Łysoń, Pontus, Antczak - Bojdys, Rucki, Żołna, Góra
Czerwona kartka: Bojdys (61') za dwie żółte
BKS Stal: Łysoń, Kopeć (60. Wiśniewski), Sornat, Antczak, Zdolski, Łybyk (61. Uzoma), Caputa, Czaicki, Brychlik, Karcz, Pontus
Rekord: Góra, Bojdys, Rucki, Waliczek, Maślorz, Wasiluk, Papatanasiu (65. Cybulski), Żołna (60. Ogrocki), Woźniak, Sikora (69. Grześ), Koczur (81. Szymański)
W 20. kolejce III ligi śląsko-opolskiej piłkarze BKS Stal i Rekordu Bielsko-Biała mieli grać z Przyszłością Rogów i LZS Leśnica. Obie te ekipy wycofały się jednak z rogrywek po rundzie jesiennej, dlatego też bielskie drużyny przeniosły swój bezpośredni mecz z 5. na 12. kwietnia. Dlatego też, podczas gdy cała nasza liga grała już mecze 20. kolejki, BKS Stal i Rekord zmierzyły się w spotkaniu z 19. kolejki.
Dla bialskiej Stali spotkanie z Rekordem miało niebagatelne znaczenie. Po pierwsze podopieczni trenera Rafała Góraka chcieli zrewanżować się za porażkę w Cygańskim Lesie 2:4. Po drugie po dwóch wiosennych kolejkach BKS Stal wciąż czekał na zwycięstwo. Po trzecie ewentualna wygrana nad Rekordem pozwoliłaby bialskiej Stali na zrównanie się punktami z drużyną z Cygańskiego Lasu.
Od początku spotkania więcej przy piłce byli piłkarze BKS Stal. Rekord nastawił się na kontrataki i już w 10. minucie wyprowadził jeden z nich, który zakończył się faulem Tomasza Łysonia na Mieczysławie Sikorze. Sędzia nie wahał sie ani chwili i wskazał na rzut karny. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" był Dariusz Rucki. Już na początku meczu bialska Stal musiała więc odrabiać straty. Chwilę po utracie gola bliski szczęścia był Marcin Pontus, który główkował minimalnie obok bramki. Kilka minut później świetnie lewą stroną pobiegł Seweryn Caputa, jednak jego strzał z kilku metrów obronił Paweł Góra. W 21. minucie znów skontrowali goście. Tym razem po błędzie Marcina Czaickiego piłkę przejął Sikora i podał do Krzysztofa Koczura. Napastnik Rekordu znalazł się sam na sam z Tomaszem Łysoniem i posłał piłkę obok niego, na szczęście tuż przed linią bramkową wybił ją Łukasz Antczak, który zaasekurował bramkarza Stali. W odpowiedzi drużyna trenera Rafała Góraka przeprowadziła akcję, po której powinno być 1:1. Pierwsze uderzenie z dystansu świetnie do boku wybił Góra, dobitkę zablokowali obrońcy, ale piłka dotarła pod nogi Rafała Łybyka. Ten strzelił w słupek, a odbita piłka wpadła wprost w ręce bramkarza Rekordu, który może mówić o wielkim szczęściu. W 28. minucie piłka wreszcie znalazła się w bramce Rekordu, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej Marcina Pontusa i nie uznał gola. W 38. minucie meczu podopieczni trenera Góraka dopięli swego, jednak przy wyraźnej pomocy rywali. Bartłomiej Wasiluk w niegroźnej sytuacji dotknął piłki ręką w polu karnym. Sędzia po raz drugi w tym meczu wskazał na "wapno", a Damian Zdolski zamienił rzut karny na bramkę. Radość kibiców i piłkarzy BKS Stal trwała jednak krótko. Pięć minut później Rekord ponownie objął prowadzenie. Błąd bielskiej obrony wykorzystał Wasiluk, który strzałem w długi róg zrehabilitował się za niefortunną interwencję we własnym polu karnym. Do przerwy goście prowadzili więc 2:1, a fani na brak emocji nie mogli narzekać.
Od początku drugiej połowy BKS Stal rzucił się do odrabiania strat. Szybko jednak został za to skarcony. Po nieudanej pułapce ofsajdowej i niepotrzebnym wyjściu z bramki Tomasza Łysonia, przed pustą bramką znalazł się Sikora i podwyższył na 3:1. Chwilę później w polu karnym znów ręką zagrywał Wasiluk, ale tym razem sędzia nie zareagował, o co ogromne pretensje mieli do niego gospodarze. Akcja była kontnuowana, a piłka minimalnie minęłą bramkę gości. W 61. minucie drugą żółtą kartkę ujrzał Michał Bojdys, a Rekord musiał radzić sobie do końca spotkania w osłabieniu. Drużyna trenera Wojciecha Gumoli w dziesięciu grała równie dobrze, jak w pełnym składzie. W 71. minucie tylko poprzeczka uratowała bialską Stal po strzale z rzutu wolnego, a kilka chwil później w słupek trafił Michał Grześ. W 78. minucie BKS Stal zdobył bramkę kontaktową. Długi czas gosodarze rozgrywali akcję, stopniowo posuwając się w stronę bramki Rekordu. Wreszcie przyspieszyli, piłka pojawiła się na prawej stronie, później na lewej, a dośrodkowanie Zdolskiego dotarło do Brychlika, który strzałem głową zdobył drugą bramkę. ZespółGóraka rzucił się do ataku i był bliski wyrównania w 85. minucie. Strzał Caputy obronił Góra, podobnie jak dobitkę z dwóch metrów. Była to ostatnia tak dogodna szansa na wyrównanie. Na więcej nie pozwolili rywale lub też zabrakło czasu. W trzecim meczu rundy wiosennej bialska Stal ponosi drugą porażkę i coraz poważniej utrudnia sobie awans do grupy mistrzowskiej.







